Bez solidnych zębów ani rusz

  • Porady

Sezon uprawy ściernisk ruszył na dobre, a co za tym idzie – w ruch poszły grubery, talerzówki i kultywatory. Aby sprawnie i dokładnie uprawić glebę, warto postawić na sprawdzone elementy robocze.

Autor i zdjęcia: Karol Hołownia, Karol Wieteska, farmer.pl

Aby prace uprawowe przebiegały szybko i zapewniały dobre efekty agrotechniczne, niezbędne są dobrej jakości elementy robocze do narzędzi uprawowych. Zużywanie się ich to normalne zjawisko, które zależy od wielu czynników, m.in. rodzaju gleby i stopnia jej wilgotności, głębokości pracy narzędziem, prędkości jazdy oraz rodzaju użytej stali i sposobu wykonania elementu.

Najtańsze może okazać się drogie

O ile nie mamy wpływu na glebę i jej wilgotność, bo zazwyczaj terminy agrotechniczne „gonią” i trzeba wykonać pracę bez względu np. na panującą suszę, a głębokość pracy jest ustawiona optymalnie dla uzyskania pożądanego efektu uprawy, o tyle z łatwością możemy wpłynąć na prędkość pracy i wybór elementów roboczych. Jeśli chodzi o prędkość, warto pamiętać, aby stosować się do zaleceń producenta danego narzędzia. Badania wskazują, że przyspieszenie o zaledwie kilka km/h niż maksymalna zalecana prędkość powoduje nawet dwukrotnie szybsze zużywanie się redlic kultywatorów czy talerzy bron. To efekt wzrostu temperatury elementów, uzyskiwanego przez spotęgowane prędkością tarcie.

Pozostaje jeszcze jakość elementów roboczych. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się zakup oryginalnych części zamiennych. Tu jednak barierą bywa wysoka cena, zwłaszcza gdy na półce sklepowej obok takich części leżą nawet kilkukrotnie tańsze zamienniki. Jeśli już zdecydujemy się na zakup zamiennika, na pewno podstawowym kryterium nie powinna być niska cena. Tanie, słabej jakości części zazwyczaj zużywają się szybko, mogą być poddane niewłaściwej obróbce cieplnej (np. nadmiernie zahartowane, przez co bardzo łamliwe), a nierzadko bywają też problemy po prostu z ich spasowaniem do narzędzia, mimo teoretycznie prawidłowego wymiaru.

Wybierając zamienniki, warto więc postawić na sprawdzonych producentów. Wyższa cena w efekcie pracy bardzo często okazuje się tańszym rozwiązaniem: części mają dłuższą żywotność, oszczędza się czas na wymianę i przestoje związane z awariami poszczególnych elementów. Warto też wypróbować elementy robocze napawane węglikiem spiekanym. Mimo że są sporo droższe od standardowych części, zapewniają znacznie wydłużoną ich żywotność.

Szeroki wybór części

Kupując oryginalne elementy robocze do maszyn ścierniskowych produkcji zachodniej, trzeba się przygotować zazwyczaj na spory wydatek. Przykładowo za oryginalny dziób lemiesza do agregatu Lemken Karat zapłacimy od 70 zł do 190 zł (element dodatkowo napawany). Boczne lemiesze skrzydełkowe kosztują od 90 zł do 160 zł (napawane dodatkowo). Kupując natomiast zamienniki, w zależności od producenta trzeba zapłacić od 30 do 50 zł za dziób lemiesza i 30-70 zł za boczne lemiesze skrzydełkowe.

Sporo taniej jest w przypadku maszyn produkowanych w Polsce, chociażby takich jak np. agregat podorywkowy Kos z Unii Group. Za dziób zęba produkcji Unii zapłacimy minimum 42 zł, a za lemiesze boczne – 30 zł. Jeśli zaś wybierzemy zamienniki, to dodatkowo możemy zaoszczędzić na zakupie 15-20 proc. ceny oryginału. Jeśli zaś chodzi o ceny talerzy do bron talerzowych, w zależności od grubości i średnicy oraz oczywiście producenta różnią się one znacząco. Posługując się przykładem firmy Lemken, za oryginalny talerz uzębiony do brony kompaktowej 465×5 mm zapłacimy od 180 do 220 zł, a za część o wymiarach 620×6 mm od 280 do 330 zł. Dobrej jakości zamienniki kosztują natomiast od 120 do 160 zł za talerz 465×5 mm oraz 180-240 zł za wymiar 620×6 mm.

Posiadając bronę talerzową w układzie „V” lub „X”, mamy do wyboru bardzo szeroką paletę talerzy. Ceny zarówno talerzy gładkich, jak i uzębionych są z reguły identyczne. Najtańsze, niemarkowe talerze, o średnicy 460 mm i grubości 3 mm, można kupić za 40 zł. Element o średnicy 510 mm i grubości 3 mm to koszt od 50 zł, a za talerz o wymiarach 560×3 mm zapłacimy od 65 zł. Jeśli zależy nam na częściach sygnowanych logo producenta, to ceny będą nieznacznie wyższe. Dla przykładu talerze z firmy Waryński kosztują odpowiednio 55 zł za wymiar 460×3,2 mm, 80 zł za 510×4 mm oraz 96 zł za 560×4 mm.

Podsumowując, warto zaznaczyć, że nie zawsze opłaca się wybierać najtańsze, nie sygnowane znakiem producenta części, gdyż ich jakość pod różnymi względami bywa wątpliwa. Zazwyczaj okazuje się, że kiedy wybieramy sprawdzone elementy, w dłuższej perspektywie czasu okazuje się, że nie były droższe, a zyskujemy dodatkowo czas zaoszczędzony na wymianach i często lepsze efekty agrotechniczne.

Największa oferta części roboczych do maszyn uprawowych posiada sklep Grene.pl

Komentarze