Chroń stado przed ASF

  • Agroinfo
  • Porady

Wydarzenia ostatnich tygodni udowodniły, że ASF nie powiedział w naszym kraju ostatniego słowa. W tej sytuacji jedyną skuteczną metodą ochrony naszych stad jest przestrzeganie zasad bioasekuracji.

Tekst: Bartosz Wojtaszczyk, farmer.pl, zdjęcie: Agnieszka Królak

Od początku czerwca w naszym kraju pojawiać się zaczęły kolejne ogniska afrykańskiego pomoru świń. Na terenie województwa podlaskiego, lubelskiego, a także na wschodnim krańcu województwa mazowieckiego odnotowano jak do tej pory kilkanaście ognisk ASF w stadach świń. Myli się jednak ten, kto uważa, że pomór jest problemem jedynie kilku powiatów na wschodnich rubieżach kraju. Wykryty niedawno przypadek ASF u dzików w Czechach udowodnił, że choroba może w każdym momencie pojawić się w dowolnym miejscu nie tylko Polski, lecz także Europy.

Oczywiście, nie jest żadną tajemnicą, że bezpośrednią przyczyną nowych ognisk ASF jest masowe występowanie wirusa w populacji dzików. Od lat nie możemy, niestety, doczekać się ograniczenia pogłowia tych zwierząt w naszym kraju. W tej sytuacji jedynym skutecznym sposobem ochrony jest troska o zabezpieczenie biologiczne naszych stad. Zastanówmy się zatem chwilę nad tym, jakie są najważniejsze zasady ochrony gospodarstw przed ASF.

Jak się zabezpieczyć?

Biorąc pod uwagę prawdopodobną przyczynę większości tegorocznych ognisk choroby – skarmianie traw skażonych odchodami dzików – w pierwszej kolejności należy wspomnieć o tym, że kategorycznie nie powinniśmy skarmiać zielonek, siana czy ziarna zbóż pochodzących z użytków, na których bytowały dziki. Prawdopodobnie pasze takie są bowiem zanieczyszczone odchodami lub śliną zwierząt, co w przypadku wystąpienia choroby u dzików równoznaczne jest z zarażeniem świń. To samo tyczy się słomy stosowanej jako ściółka w chowie świń. Należy też zabezpieczyć miejsce przechowywania słomy i pasz przed dostępem dzików.

W żywieniu świń kategorycznie nie należy stosować tzw. zlewek, czyli różnego rodzaju odpadów kuchennych i gastronomicznych. Może się bowiem zdarzyć, że zawierają fragmenty mięsa dzików. Skarmianie „zlewek” było przyczyną kilku ognisk choroby, jakie wystąpiły w zeszłym roku.

Bioasekuracja

Oczywiście, bardzo ważną kwestią jest izolacja przestrzenna chlewni od miejsc bytowania dzików. Obiekty, w których utrzymujemy zwierzęta, muszą być szczelnie ogrodzone, a okna i otwory wentylacyjne zabezpieczyć powinniśmy siatką, co uniemożliwi celowe wrzucenie do obiektu np. fragmentów tuszy dzika. Przed wjazdem do gospodarstwa, a także przed każdym wejściem do budynków inwentarskich należy wyłożyć maty nasączone roztworem preparatu dezynfekcyjnego. Poziom preparatu musi być systematycznie uzupełniany. Kategorycznie zabroniony jest zakup zwierząt niewiadomego pochodzenia, sprzedawanych bez kontroli organów weterynaryjnych.

Wiele zależy też od przestrzegania zasad higieny przez osoby mające kontakt ze zwierzętami: przed wejściem do obiektu kategorycznie należy zmienić ubranie i obuwie. Do minimum ograniczyć należy liczbę osób wchodzących do obiektów, w których przebywają świnie. Pracownicy ferm kategorycznie nie powinni brać udziału w polowaniach. Przestrzegamy też przed wnoszeniem tusz upolowanych dzików (jak i sprzętu wykorzystywanego w polowaniu) do budynków gospodarczych.

Spełnienie wymienionych wyżej wymogów z pewnością generuje spore nakłady pracy oraz wymierne koszty, jednak jest to jedyny sposób na zapewnienie bezpieczeństwa. Nie tylko naszego stada, lecz także całej krajowej produkcji trzody chlewnej.

 

Wszystko co niezbędne do prowadzenia i dbania o swoją hodowlę kupisz w dziale zootechnika w sklepie Grene.pl

Komentarze
  • Stanisław Puszczyk

    Bardzo pouczający artykuł. Myślę, że każdy hodowca powinien to przeczytać. Afrykański pomór świń to nie przelewki. Polecam jeszcze poczytać tutaj dla zainteresowanych: http://3int.pl/chron-swoje-gospodarstwo/